____________________________________________________________________________________________________________________________________________________
¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą camorra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą camorra. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 sierpnia 2016

Che cosa bolle in pentola… – lipiec 2016

Comiesięczny przegląd włoskich internetów


Już ponad miesiąc wakacji za nami. Niektórzy z nas zdążyli odwiedzić w tym roku słoneczną Italię, innych dopiero to czeka. Sugerowałem co ciekawsze kierunki w poprzedniej Pentoli, zasugeruję kilka pomysłów i dziś.
Do września wciąż sporo czasu, jest więc jeszcze okazja, aby przesunąć swój urlop na nieco później. W dniach 22-26 września w Turynie odbędzie się jedno z największych  wydarzeń enogastronomicznych na Starym Kontynencie (jeśli nie na świecie). Organizowane przez Slow Food Terra Madre Salone del Gusto weszło już na stałe do corocznego kalendarza imprez organizowanych w Turynie. Nic dziwnego, bowiem to właśnie w Piemoncie narodziła się idea Slow Food i to właśnie z tego regionu pochodzi założyciel ruchu. Podczas tegorocznej edycji Salone del Gusto nie zabraknie kultowych już Laboratoriów Smaku. Poza tym na odwiedzających czeka cała masa spotkań, konferencji, degustacji i prezentacji. W Turynie znów pojawią się setki wystawców produkujących żywność i wino z całego świata, a wszystko to pod hasłem Voler bene alla terra.

źródło: www.sapori.it

Skoro już mowa o wyśmienitych produktach spożywczych. Podczas tegorocznych wojaży przez drogi Italii zwróćcie szczególną uwagę na półki stacji benzynowych. Szukajcie szyldu „Chef Store”, bowiem to właśnie pod nim znajdziecie najlepsze lokalne produkty. Od tego roku rusza projekt rewolucjonizujący sprzedaż i reklamę włoskich smakołyków. Docelowo na każdej większej włoskiej stacji ma  znaleźć się strefa wydzielona dla produktów zrodzonych przez ziemię w danej okolicy. Pierwszy taki punkt powstał przy autostradzie A1 w Toskanii (a gdzieżby indziej!).


Bogaci Chińczycy inwestujący w winnice w Bordeaux to przeżytek. Nowy sposób na pomnażanie bogactwa korzystając z enologicznego dorobku lansuje założyciel grupy Calzedonia, Sandro Veronesi. Biznesmen od 2012 roku inwestuje w sieć sklepów Signorvino. Stanowią one połączenie winebarów i restauracji z niewielkim menu oraz o wiele większą kartą win. W sumie znajdziemy tam ponad 800 etykiet. Nie to jest jednak najważniejsze. Veronesi wspiera lokalnych producentów i to właśnie ich ma zamiar promować. Karta win składa się jedynie z butelek wyprodukowanych we Włoszech. Obok setek wybitnych etykiet stanęły półki pełne włoskich produktów spożywczych. Założyciel sieci Signorvino stawia na niewielkich producentów, którzy dostarczają mu w zamian produkty najwyżej jakości, tworzone w oparciu o lokalne tradycje kulinarne i wielowiekowe receptury. Kolejne kroki? Signorivno ma wyjść poza granice Włoch!
Nie wszystkie lokalne włoskie produkty prezentują jednak wysoką jakość. Wspominałem kiedyś, że w regionie Kampania mafia kontroluje prawie całą produkcję mozzarella di bufala. Ten biały ser z mleka bawolic jest jednym z najbardziej cenionych symboli Made in Italy na całym świecie. Niedawno znalazłem potwierdzenie na fakt, że Camorra kontroluje również znakomitą część innych gałęzi rynku spożywczego. Uważajcie zatem kupując w weekendy świeże pieczywo w Neapolu i okolicach, bo możecie tym samym wspierać nie lokalnych producentów, a lokalną organizację kryminalną…

źródło: www.i.huffpost.com

Kontynuując wątek mafijny: w ubiegłym miesiącu, w wieku 83 lat, zmarł Bernardo Provenzano. Schwytany w 2006 roku, po szeroko zakrojonej akcji zorganizowanej przez włoską policję, mafijny capo di tutti capi (w tym wypadku nie jest to absolutnie żadne nadużycie) został skazany dwadzieścia razy na dożywocie. Od kilku lat było wiadomo, że choruje on na nowotwór i jego pobyt w więzieniu nie potrwa zbyt długo. Włoski aparat państwowy nie zapomniał mu wszystkich wyrządzonych krzywd, wszystkich przestępstw, za które otrzymał tak wysoką karę i do ostatnich dni Provenzano przebywał w więzieniu pod uważnym okiem policjantów. Szkoda tylko, że wraz z bossem nie umarła sycylijska mafia… Film dokumentalny o policyjnej akcji, w wyniku której schwytano Provenzano, możecie zobaczyć tutaj.

źródło: www.ultimavoce.it

Tak tragicznego w skutkach wypadku kolejowego we Włoszech nie było już od lat. W połowie lipca w okolicach Bari (Apulia) zderzyły się czołowo dwa pociągi. Śmierć poniosły w sumie 23 osoby, a kolejne 50 odniosło obrażenia. Akcję ratowniczą utrudniało miejsce, w którym doszło do katastrofy. Większość poszkodowanych trzeba było przetransportować helikopterem do szpitala z powodu trudności z dojazdem do miejsca zderzenia. Prawdopodobną przyczyną był błąd ludzki, ale stuprocentową odpowiedź uzyskamy dopiero za kilka-kilkanaście miesięcy po żmudnym dochodzeniu.
Kończąc dzisiejsze wydanie Pentoli podsuwam kilka obiecanych na wstępie pomysłów na włoskie wakacje. Wino i sztuka do jedność. Wino i teatr również. Kto nie wierzy, niech uda się na Sycylię, gdzie w otoczeniu winnej latorośli znajdzie coś dla ducha i ciała: Teatro in vigne. Są na świecie miejsca, do których w dzisiejszych czasach zdecydowanie lepiej się nie zapuszczać. Jeśli chcecie znaleźć się w samym centrum konfliktu bez żadnego uszczerbku dla zdrowia, polecam wyprawę do Valpolicelli, gdzie aktualnie trwa wojna o Amarone. Targi, te małe i te duże, to nieodłączny element włoskiego krajobrazu. Przekonajcie się, które zdecydowanie warto odwiedzić podczas waszych wycieczek. Buona vacanza!


czwartek, 7 sierpnia 2014

„Le loro idee camminano sulle nostre gambe”

O mafii słów kilka

źródło: https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiKCjD108uJYuEIdYd4RSgx_pRvFgmDjs-OXZdRAUQ5wLGa3n2H4dbAM2mxkdUEeSIDZe0xnyEjkCHi2mUy8SG1L9IFX9StKtWs7UovE19Gjze3slw3ldYgy5gnyxnJNChjQL_OF1ENmUUn/s1600/20070527-lenzuolo%255B1%255D.jpg

            Cytat, który znalazł się w tytule tego wpisu po polsku brzmiałby: „ich idee podążają na naszych nogach”. Odnosi się on do dwóch zamachów z roku 1992. Najpierw Giovanni Falcone, a nieco ponad miesiąc później Paolo Borsellino – dwójka bojowników o pokój, przeciwnikówmafii, którzy doprowadzili do Maksiprocesu w 1986 roku i tym samym ujawnili sieć powiązań mafijno-polityczno-biznesowych. W ostatnich tygodniach słowa, które znalazły się na białych prześcieradłach wywieszonych w Palermo po zabójstwach dwóch wielkich przedstawicieli prawa nabierają nowego znaczenia. 
            23 czerwca włoska policja, przy współpracy z policją finansową oraz wydziałem kryminalistyki i przestępczości zorganizowanej, dokonała 91 aresztowań. Wczesnym rankiem w kajdankach odprowadzono do aresztu członków nowej cupoli (cupola – wierzchołek, najważniejsze persony w organizacji mafijnej). Wśród zaaresztowanych znaleźli się, między innymi: Domenico Palazzotto oraz Girolamo Biondino. Te dwa nazwiska są idealnym dowodem na to, jak przeszłość miesza się z teraźniejszością w sycylijskiej organizacji mafijnej.
            Palazzotto to dwudziestodziewięcioletni członek mafii, spokrewniony z Paolo Palazzotto (ten z kolei został jako pierwszy aresztowany za zabójstwo policjanta w 1909 roku, a następnie uniewinniony z powodu braku dowodów). Domenico objął stanowisko kierownicze w Cosa Nostra po tym, jak jego kuzyn Gregorio (pełniący funkcję bossa) został aresztowany kilka miesięcy wcześniej. W podsłuchanych przez policję rozmowach Domenico Palazzotto chwali się, że to właśnie „wuja jego ojca, Paolo Palazzotto, dokonał pierwszego zabójstwa policjanta w Palermo”.



            Drugie z wymienionych nazwisk, Girolamo Biondino, jest również silnie powiązane z historią mafijną. Otóż Girolamo jest bratem Salvatora Biondino – ten z kolei był kierowcą Totò Riiny (jedna z najważniejszych postaci Cosa Nostra, aresztowany w latach ’90; ujawniono jego powiązania z Giulio Andreottim, siedmiokrotnym premierem Włoch).
            W wyniku operacji „Apokalipsa” aresztowano najważniejszych przedstawicieli sycylijskiej organizacji kryminalnej, ale nie należy się łudzić – pomimo, że jest to duży cios dla mafii, nie przestanie ona istnieć. Co więcej, prędzej rozwinie się jeszcze bardziej i zacznie działać w coraz to nowych obszarach, niż zniknie. W czasie, gdy policjanci wyprowadzali w kajdankach bossów, z więzień zostało zwolnionych 36 innych mafijnych szefów. Dzisiejsza Cosa Nostra nie jest już taka, jak chociażby pod koniec ubiegłego wieku. Bossowie nie ukrywają się, mają konta na portalach społecznościowych (wspomniany Gregorio opublikował jakiś czas temu na swoim profilu na facebook’u: „Nie boję się kajdanek, ale tych, którzy zaczynają sypać by je zdjąć”). Mafia żyje w ścisłej symbiozie ze światem wielkiej i małej polityki, biznesy mafijne są szarą strefą, trudno zakwalifikować je do nielegalnych, a jeszcze trudniej do legalnych. Walka z sycylijską Cosa Nostra, neapolitańską Camorra, czy kalabryjską ‘Ndrangheta stała się jeszcze trudniejsza niż dotychczas.
            Z drugiej strony, pomimo, że państwo walczy z mafią (pod wszystkimi postaciami i we wszystkich regionach), to wciąż jest w społeczeństwie wiele osób, które ją wspierają. Doskonałym przykładem na to jest sytuacja, która miała miejsce 6 lipca, w Kalabryjskiej miejscowości Oppido Mamertina. Podczas tradycyjnej religijnej procesji kilkadziesiąt osób niosących figurę Matki Boskiej zatrzymało się z nią pod domem 82 letniego bossa ‘Ndranghety – Giuseppe Mazzagattiego. Po pochyleniu figury przed miejscem zamieszkania kryminalisty (skazanego na dożywocie, ale przebywającego w areszcie domowym ze względu na stan zdrowia) procesja ruszyła dalej. Akt ten wywołał oburzenie obecnego tam dowódcy miejscowych karabinierów i wraz z podległymi mu funkcjonariuszami opuścił procesję. Sytuacja wywołała skandal także dlatego, że kilka tygodni wcześniej papież Franciszek podczas wizyty właśnie w Kalabrii nałożył ekskomunikę na wszystkich mafiosów.
            Zamieszczam dwa fragmenty z filmu „Il Divo” (polski tytuł „Boski”) opowiadającego historię Giulio Andreottiego. Pierwszy z nich przejrzyście pokazuje jakie są skutki powiązań świata polityki, biznesu i mafii. Drugi natomiast obrazuje w nieco ironicznej konwencji scenę pocałunku Totò Riiny i Giulio Andreottiego (pocałunek ten symbolizował współpracę i silne powiązanie mafii z polityką). 


wtorek, 17 czerwca 2014

Sycylijski Mrok

Sycylia z punktu widzenia Australii


Ostatnio był Neapol z punktu widzenia neapolitańczyka, była Camorra, czyli miejscowa mafia. Dzisiaj przeskakujemy na wyspę, która z mafią ma też do czynienia – i to nie byle jaką, bo Cosa Nostra rozpościera tu swoje skrzydła. Tym razem spojrzymy na rzecz z punktu widzenia Australijczyka, bo autorem książki, którą przedstawiam, jest właśnie człowiek z drugiej półkuli – Peter Robb.
Profesor Robb przed długi czas mieszkał w Neapolu i często odwiedzał Sycylię, bacznie przy tym obserwując zmiany zachodzące w il Mezzogiorno na przestrzeni lat, sam miał nawet do czynienia z obecnością mafii. Książka zaczyna się od sycylijczyka przez duże „S” oraz jego twórczości – Renato Guttuso. Ten urodzony w Bagherii malarz i polityk (komunista) zrobił dużo dla wyspiarzy i tego, jak są oni postrzegani na lądzie. Przede wszystkim jednak, stworzył dzieło tak ważne i znane, jak Vucciria – obraz przedstawiający rynek w Palermo noszący tę samą nazwę. Postać Guttuso przewija się przez całą książkę, pojawia się w wielu kontekstach (zarówno artystycznych, kulturowych, jak i politycznych), ale nie jest ona jedynym elementem, który skłania do lektury.

źródło: http://www.flickr.com/photos/samp60/3500103443/

Co ważne, Sycylijski Mrok nie zamyka się na tematyce mafijno-kryminalnej, a osadza ten kontekst wśród innych poziomów „sycylijskości”. Robb odnosi się bardzo często do literatury południa, Sciascia, czy Lampedusa to tylko nieliczni z cytowanych przez niego pisarzy. Dzięki tej książce odkryjecie wiele dotychczas mało znanych faktów, między innymi tych dotyczących Giulio Andreottiego (siedmiokrotny premier Włoch) i jego związków z Cosa Nostra. Procesy sądowe, wyroki i porachunki mafijne przeplatają się tutaj z opisami biesiad w iście sycylijskim stylu i rajskiego życia na wyspie. Na zachętę fragment opowiadający o kawie, jaką spotkacie na południu Włoch:
„Najpierw dodaje się cukier. Wsypuje się go do maleńkiej filiżanki wyłowionej z tacy z wrzątkiem, zanim z dyszy zacznie sączyć się kawa. Tylko w ten sposób biały proszek wypełniający większość filiżanki roztopi się w całości w gorącym, gęstym napoju, który mógłby się przelać, gdyby nie szybki barman. Chwyta on palcami rozgrzaną filiżankę i podstawia ją pod jeszcze gorętszą strużkę świeżo zaparzonej kawy. Dzięki temu zyskamy całkowicie skarmelizowaną dawkę kofeiny i glukozy…”


środa, 23 kwietnia 2014

Vivere contro la mafia

Gomorra, podróż po imperium Camorry
  


„Il Padrino” autorstwa Mario Puzo to z pewnością jedna z najbardziej znanych książek opowiadających o mafii. Film na jej podstawie, którego wyreżyserowania podjął się Francis Coppola, powtórzył sukces powieści. Problem w tym, że sukces komercyjny nie zawsze idzie w parze z prawdą. Albo pojawiają się niedopowiedzenia, albo historia przyjmuje trochę inny bieg, niż to jest w rzeczywistości. Stworzenie historii, która wiernie oddawałaby mafijne realia wiąże się z życiem w strachu (nie muszę chyba tłumaczyć o co chodzi).
            Mimo to, od czasu do czasu, pojawiają się twórcy, którzy postanawiają zmierzyć się z tym tematem, podejmując zarazem niemałe ryzyko. Pierwszym krokiem, kamieniem milowym w tej tematyce rzec by można, była książką zatytułowana „Dzień Puszczyka” (wł. Il giorno della civetta), napisana przez sycylijskiego pisarza Leonardo Sciascia i wydana w 1961r. Później następowały kolejne książki, które odsłaniały rąbka tajemnicy łamiąc omertà (zmowa milczenia) i pokazywały świat mafii. Prawdziwym szokiem i niebywałym wydarzeniem okazała się powieść Roberto Saviano – „Gomorra, podróż po imperium kamorry” (preferuję jednak tytuł włoski: Gomorra, viaggio nell’impero economico e nel sogno di dominio della camorra, tj.: „Gomorra, podróż w głąb imperium ekonomicznego i sen o panowaniu Camorry”).
            Saviano to dziennikarz i pisarz urodzony w Neapolu w 1979 roku. Żył „po sąsiedzku” z mafią, nie dziwi więc, że poznał mechanizmy jej działania bardzo dobrze. Fenomen jego książki polega na tym, że pokazuje ona organizację kryminalną od wewnątrz. Wszystkie reguły i zależności, które rządzą światem przestępczym, wszystkie powiązania ze światem polityki oraz biznesu. Gomorra okazała się na tyle wiarygodna i bliska prawdziwego stanu rzeczy, iż niedługo po publikacji Camorra zaczęła grozić autorowi śmiercią. Nasilające się pogróżki sprawiły, że Saviano od 13 października 2006 roku żyje pod ciągłą ochroną policyjnej eskorty. 
            Warto zauważyć, że neapolitański pisarz nie skupił się jedynie na powiązaniach mafijnych i zasadach działania, ale obnażył również inne aspekty przestępczego życia. Pozycja kobiety w szeregach organizacji, walka jednostek przeciwko mafii, wpływy Camorry w innych krajach, transport nielegalnej broni i używek, a nawet wygłupy mafiosów w iście hollywoodzkim stylu – wszystko to zostało dokładnie opisane przez Saviano, który działając w imię wyższych celów naraził się jednej z najbardziej niebezpiecznych organizacji na świecie. Mimo pogróżek pisarz nie przestaje działać zgodnie ze swoimi przekonaniami, w 2013 wydał książkę pod tytułem „Zero zero zero”. Tym razem wziął pod lupę działalność karteli narkotykowych w Ameryce Południowej…