____________________________________________________________________________________________________________________________________________________
¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯

środa, 16 maja 2018

Wino+rower || Winnica Equus




          Wreszcie nastała ta chwila! Tygodnie planowania. Miesiące treningów. Trasy rowerowe odbyte w temperaturach znacznie poniżej zera. Setki kilometrów przejechanych po asfalcie, szutrze, a nawet błocie. Lista sprzętu co rusz aktualizowana, a i tak wciąż niedoskonała. Długie godziny spędzone przy telefonie w celu umówienia wszystkich spotkań, jeszcze więcej czasu przy mailach, które nigdy nie uzyskały odpowiedzi.
            I wreszcie ta chwila. Piątkowe popołudnie, zegar wybija godzinę piętnastą, a my już w blokach startowych. Auto zapakowane po samą podsufitkę. Rowery porozkładane na części pierwsze, bo bagażnika do nich się jeszcze nie dorobiłem. Koła rzucone nieco bez ładu i składu na ramy. W każdą szczelinę upchnięte wodoodporne sakwy rowerowe, a w nich namiot, śpiwory, narzędzia i części zapasowe, nieco ubrań na zmianę, kuchnia polowa, prowizoryczna kosmetyczka, prosta apteczka i mnóstwo innych rzeczy potrzebnych podczas tego typu wyjazdów. Wciąż wydaje mi się, że mamy za dużo kilogramów, trzeba będzie zrobić szybką reorganizację zanim ruszymy w trasę, bo przecież po drodze kupi się tu i ówdzie jakieś butelki!
             Tym jednak na razie się nie przejmujemy. Wsiadamy do samochodu, przez godzinę w mękach próbujemy uciec z miasta, ale pech chciał, że musimy przejechać przez cały Poznań, aby trafić na pożądaną trasę. Kierunek Mierzęcin. CZYTAJ WIĘCEJ...



1 komentarz: